Powrót




2019 | 20 /06

Wizyta u genetyka

W 20 tygodniu ciąży zostaliśmy skierowani do lekarza genetyka. Po wypełnieniu kilku ładnych formularzy i przeanalizowaniu ich przez lekarza przeszliśmy do rozmowy. Została zasugerowana nam amniokpunkcja. Bo jak uzasadniła „pani doktor” mamy jeszcze trochę czasu, niewiele ale jednak, do zakończenia ciąży, aborcji, bo dla niej oczywistym było to, że mała będzie dzieckiem z wrodzoną łamliwością kości a z takim dzieckiem nie warto się męczyć a dodatkowo życie takiego dziecka będzie pasmem bólu i szpitali do końca życia. Szczegółowo opowiedziała nam jak wygląda życie osoby z taką chorobą. Oceniła sytuację na podstawie 1 ujęcia z USG. Zrobiła coś, czego nie zrobił żaden inny lekarz do tej pory. Odebrała resztki nadziei na cokolwiek. Wyszliśmy od niej, brutalnie zderzeni ze ścianą. Zaszokowani jej reakcją na to, że chcemy dotrzymać ciążę do końca. Nigdy nie spotkaliśmy się z kimś takim, a szczególnie z lekarzem, który nie chciał walczyć o życie a namawiał na zakończenie tego życia. To nas załamało. Nie chcieliśmy głośno o tym rozmawiać. Woleliśmy patrzeć na siebie i powstrzymywać płacz.